Eksport warzyw i owoców, który stał się elementem codzienności XXI wieku spowodował, że na dzień dzisiejszy w sklepach o każdej porze roku dostaniemy niemalże dowolnie wybrane warzywo, czy owoc.
Dzięki temu w lutym można kupić truskawki, a widok mango, czy awokado na sklepowej półce już nikogo nie dziwi. Doprowadziło to do sytuacji, zatracania się sezonowości żywieniowej, która warunkowała, jakie produkty jemy w większych ilościach w konkretnych porach roku, a jakie w mniejszych. Czy całoroczny sezon na wszystkie warzywa i owoce jest dla nas dobry? Sytuacja nie jest zagrażająca życiu ( ) natomiast ma pewien minus, na który warto zwrócić uwagę, mianowicie finanse. Cena malin w grudniu to 12 zł za 100g produktu, a za truskawkę w lutym musimy
zapłacić, aż 7 zł za 250 g produktu. W sezonie wysokim za te owoce zapłacimy nawet 4, czy 5 razy mniej! Zachęcam do brania takich czynników pod uwagę, zwłaszcza jeżeli zależy nam na zdrowiu, chcemy odżywiać organizm odpowiednio, ale jednocześnie nie chcemy przepłacać za żywność, która i tak jest już wystarczająco droga.
Mając na uwagę powyższe spostrzeżenia warto rozejrzeć się jakie warzywa i owoce są teraz w swoim szczytowym sezonie, a są to w pierwszej kolejności warzywa korzeniowe – marchew, pietruszka, seler,
ziemniaki, burak. Oprócz cennych wywarów i zimowych zup możemy z nich przygotować pasty warzywne na kanapki, pieczonki, czy przetwory. Następną grupą warzyw, na które warto zwrócić
uwagę zimą są brukselka, jarmuż, kapusta, brokuł oraz kalafior, czyli warzywa kapustne. Ich wykorzystanie w diecie pozwoli nadrobić zaległości w dostarczaniu do organizmu kwasu foliowego i
żelaza, świetnie sprawdzą się w roli zapiekanek z ryżem lub makaronem, albo w rozgrzewającej zupie. Z jarmużu oprócz koktajlu możemy przygotować „chipsy” zapiekając go z ulubionymi przyprawami i
oliwą, świetnie też sprawdzi się jako sok po przeciśnięciu przez sokowirówkę. Wśród zimowych owoców jest dużo tradycji – jabłka i gruszki oraz egzotyki zwłaszcza w okresie świątecznym – pomarańcze, mandarynki, kiwi. Pierwsza grupa nie musi pokonywać takich długich
podróży, żeby dotrzeć na nasze stoły jak grupa druga, warto o tym pamiętać na przykład kiedy myjemy te owoce. Przez wzgląd na dużą ilość wykorzystanych pestycydów musimy je dokładnie myć przed
spożyciem. Ze względu na bogactwo witamin, które dbają o dobrą formę naszego organizmu w ponure, zimowe dni i poprawiają naszą odporność nie warto rezygnować z owoców o tej porze roku.
Przy okazji poruszania tematu odporności pamiętajmy o dobrej kondycji naszych jelit, które również mają wpływ na kondycje układu immunologicznego i wzbogaćmy dietę o probiotyczne kiszonki
(kiszone ogórki, kiszona kapusta), których zimową porą absolutnie nie brakuje.